Sesja w pełni (a nawet trzy!), ciężko ze Skibiuszem pracujemy, roczek stuknął Sorbetowi (i kiedy to się stało?), a tymczasem na E3 istny szał, jak co roku. Oczywiście objawienie nowego PS4, zdementowanie plotek głoszących o niemożliwość wymiany płytek z grami; mocne podkreślenie, że w przeciwieństwie do nowego dziecka Microsoftu, PS nie będzie wcale wymagał łączenia się z internetem. Ale przede wszystkim - gry!
A tutaj dzieje się dużo: nowy „Dead Rising”, „Halo”,
szokująca wiadomość o trwających pracach nad kontynuacją „Kingdom Hearts”,
oczywiście „Wiedźmin”, wybitny nowy „Metal Gear Solid”. A to i tak tylko czubek
góry lodowej.
Co tu dużo mówić, wyczekiwane przez nas „Watch Dogs”
zapowiada się powalająco.
Dość dużym zaskoczeniem na konferencji Sony było
przemianowanie „Final Fantasy XIII Versus”, którego premiera miała odbyć się
krótko po oryginalnej Trzynastce, na piętnastą odsłonę serii. Jak zwykle
cinematic zapierający dech w piersiach, gameplay bardziej w klimatach ostatnich
przygód Raidena, a co koniec końców z tego wyjdzie – to tylko Square-Enix wie.
I oczywiście nie mogło zabraknąć wyczekiwanych wieści o Pokemonach!
Skibiusz zdążył już wyrazić się niezbyt pochlebnie na temat nowego typu, ale
poza tym naprawdę do niczego przyczepić się nie można.