poniedziałek, 14 października 2013

Streetpassynalia 2013 i trochę o nowych Pokemonach

Planowaliśmy iść, zgarnąć streetpassy i się wycofać, żeby spokojnie pograć w poksy – a impreza okazała się wyjątkowo przyjemna. Byliśmy, zgarnęliśmy i również pograliśmy.

Czego chcieć więcej?

Każde z nas nastukało koło 25 ludzików: rekordu nie pobiliśmy, fakt, ale szybko wszyscy się przesiedli na nowe Pokemony (jak w zasadzie można się było spodziewać). Jedno piwko później zielona lampka w grze nie gasła, a lista przechodniów co chwilę poszerzała się o nową twarzyczkę. I to było najlepsze! Świeżynki świeżynkami, ale wyzwania i zaproszenia nadlatywały zewsząd.

Gamerzy w akcji (pozdrawiam Naruciaka, Skibiusza i kolegę Skibiusza)

Sam Level Up, do którego wybraliśmy się pierwszy raz (i któremu właśnie robię reklamę), to zacna miejscówka, gdzie do piwa albo drinka (te nazwy!) można odpalić sobie GH, Tekkeny, Mortala. No i oczywiście cudeńka, które wypatrzyliśmy: Contra na Pegasusie, tak, Super Mario 64 i stary Sonic. Miejsce bardzo-bardzo klimatyczne.

Panu spędzającemu miłe chwile z Pegasusem nie przeszkadzamy

I na deser Deadly Serious (kolejna reklama, nie ma problemu) postanowiło pobić angielski rekord wieży z 3dsów. Było ostro. Było ciekawie.

Budujemy...

...voilà!

Przy okazji podziękowania:
  • dla człowieka roznoszącego Pokerusa
  • dla różnych ludzików breedujących startery
  • dla pani od ciasteczek, bo były smaczne

A na definitywne zakończenie trochę wrażeń z pierwszego weekendu spędzonego nad Pokemonami X/Y. Żeby było słodko, dorzucam jakże wysokiej jakości zdjęcia z pierwszej ręki zrobione ajfonem.

Evilpika

 Gra jest PIĘKNA. Nie, nie widać tego na zdjęciach, niestety. Oprawa graficzna jest wspaniała, zarówno z 3D, jak i bez, granie to czysta przyjemność. Animacje pokemonów są zachwycające, wszystkie po prostu zyskały nowe życie. Wrażenie robią również lokacje, miejsca w grze wyraźnie wzorowane na francuskiej architekturze i zabytkach. A co do spoilerów: o dziwo, mamy tu na razie mało nowych stworków, za to w każdej trawce można znaleźć przypadkowego poka z dowolnej generacji. Pikachu, Zigzagoon, Staravia, Snubbull (fairy), Mienfoo, co tylko chcecie. Eeevee! Drugi raz w historii, Eeevee pojawia się w trawce, i to już po drugiej odznace, na dodatek zdarza się to często. Jest to swego rodzaju ewenement.

Mam fajnego pokemona, super tapetę, jestem szczęśliwa

Ciekawym dodatkiem jest Super Training, który pozwala w dowolnej chwili poza walką EV-trenować; natomiast Amie to czysta słodycz i jeszcze umacnia nasze więzi ze zwierzątkami.

Piękna Rajstopa

A teraz najlepsze: można modyfikować wygląd bohatera. To może drobiazg, ale naprawdę czekałam na taki bajer od ZAWSZE. Fryzura, kolor włosów, strój – nawet skarpetki. I teraz każdy gracz rzeczywiście jest wyjątkowy.

Tymczasem wracam do grania!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz